Oszczędzanie zwykle kojarzy się z bankami. Tam trzymamy najwięcej pieniędzy - na lokatach w bankach leży blisko 500 mld zł odłożonych przez gospodarstwa domowe. Banki płacą jednak marnie. Tylko na niektórych lokatach można zarobić na tyle dużo, by obronić się przed inflacją i mieć jeszcze jakąś premię.
Dlaczego więc pieniądze płyną do banków szerokim strumieniem? Odpowiedź jest prosta - tam jest bezpiecznie. Nawet gdyby jakiś bank zbankrutował, jego klienci odzyskają pieniądze - do równowartości 100 tys. euro. Przeciętny Kowalski raczej nie trzyma w banku więcej niż 400 tys. zł, może więc spać spokojnie.
Ale na bankach świat się nie
Dlaczego więc pieniądze płyną do banków szerokim strumieniem? Odpowiedź jest prosta - tam jest bezpiecznie. Nawet gdyby jakiś bank zbankrutował, jego klienci odzyskają pieniądze - do równowartości 100 tys. euro. Przeciętny Kowalski raczej nie trzyma w banku więcej niż 400 tys. zł, może więc spać spokojnie.
Ale na bankach świat się nie
